Kandydat do „Miszczów Parkowania” z ul. Dzierżona
Tym razem wyobraźnią popisał się kierujący srebrnym Oplem na ulicy Dzierżona (dzielnica Trynek, rejon 4). Wobec kierującego zostały wyciągnięte konsekwencje przewidziane prawem.
Tym razem wyobraźnią popisał się kierujący srebrnym Oplem na ulicy Dzierżona (dzielnica Trynek, rejon 4). Wobec kierującego zostały wyciągnięte konsekwencje przewidziane prawem.
Tym razem chodzi o kierującego Oplem, który w wybitny sposób postanowił zaparkować na przejściu dla pieszych na ulicy Hlubka (dzielnica Śródmieście, rejon 6). Wobec tego kierującego zostały wyciągnięte konsekwencje przewidziane prawem.
Zasady takie same, jak zawsze – przedstawiamy Wam dziesięciu kandydatów z ubiegłego miesiąca, ale tytuł „Miszcza” otrzyma tylko jeden! Głosować można reakcjami pod zdjęciami na naszym profilu na portalu Facebook – TUTAJ. Zachęcamy do wybrania swojego faworyta!
Kierującego srebrnym Audi, który postanowił stylowo zaparkować na chodniku, blokując przejście dla pieszych na ul. Matejki (dzielnica Śródmieście, rejon 6). Wobec kierującego zostały wyciągnięte konsekwencje prawne.
Kolejny kandydat do tytułu „Miszcza Parkowania” to czerwona Honda z ulicy Wybrzeże Armii Krajowej (dzielnica Śródmieście, rejon 6). Dziś prezentujemy kierujących, którzy blokowali chodnik. Wobec kierującego zostały wyciągnięte konsekwencje prawne.
Tym razem kandydata znaleźliśmy na ulicy Jagiellońskiej (dzielnica Politechnika). Kierujący srebrną Skodą postanowił utrudnić życie pieszym, w związku z czym zostały wobec niego wyciągnięte konsekwencje prawne. Z takim kandydatem warto mieć pamiątkowe zdjęcie…
Błękitna koperta – miejsce parkingowe dla osoby niepełnosprawnej. By właściwie działało, musi być właściwie oznakowane. To oznacza, że miejsce musi mieć znak pionowy D-18 lub D-18a, wraz z tabliczką T- 29 (z symbolem osoby niepełnosprawnej). Dodatkiem do oznakowania pionowego jest wspomniana wcześniej koperta w kolorze błękitnym ze znakiem P-24 namalowanym białą farbą.



Oznakowanie pionowe i poziome miejsc dla osób niepełnosprawnych
Brak któregokolwiek z wyżej wymienionych elementów powoduje, że miejsce oznakowane jest, technicznie, błędnie. Przy czym należy zauważyć, że brak dostatecznej widoczności oznakowania poziomego, jak i brak koperty w ogóle nie oznacza, że takie miejsce jest ogólnie dostępne.
Kto zatem może korzystać z takiego miejsca?
Mogą z niego korzystać, wyłącznie osoby niepełnosprawne posiadające kartę parkingową. Dwie kwestie są kluczowe w tym przypadku.
Po pierwsze – posiadanie karty parkingowej.
Po drugie – poruszanie się przy pomocy pojazdu mechanicznego.
Warto zwrócić uwagę na to, że karty parkingowe nie określają jakim pojazdem porusza się ich właściciel. Co więcej, nie określają również kim, ma być właściciel pojazdu.
Zatem, właściciel karty parkingowej, może się poruszać samodzielnie (pojazdem własnym, użyczonym lub wypożyczonym). Może też korzystać z pomocy dowolnej osoby dysponującej pojazdem, która wyrazi chęć takiej pomocy. Może wreszcie wynająć pojazd z kierowcą (w tym taksówkę). W każdym z tych przypadków uprawnienia wynikające z karty parkingowej dotyczą pojazdu, którym osoba niepełnosprawna się porusza, bez względu na to, kto jest jego kierowcą.
Każdy ma prawo do odmowy wykonania polecenia uprawnionego organu. Każdy może uznać, że nikt nie będzie mu dyktował, co może robić.
To prawda, ale należy pamiętać, że to prawda niosąca za sobą konsekwencje.
Wracamy po raz kolejny do wykroczenia z art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń.
Przypominamy, że obowiązek wskazania na żądanie uprawnionego organu, komu osoba powierzyła pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, wynika z art. 78 pkt 4 ustawy prawo o ruchu drogowym.
Odmowa wykonania tego obowiązku stanowi wykroczenie z art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń, przy czym zachowanie stanowiące zakres ww. wykroczenia może mieć różne postacie, sprowadzające się do tego samego skutku.
W tym konkretnym przypadku właściciel pojazdu ciężarowego nie odpowiedział na pisemne wezwania do realizacji obowiązku wskazania kierującego.
Sąd Rejonowy w Gliwicach uznał, że przedstawione przez nas dowody nie budzą wątpliwości co do winy właściciela pojazdu i wymierzył mu w postępowaniu nakazowym karę grzywny w wysokości 400,00 zł oraz obciążył kosztami w kwocie łącznie 110 zł.
Pamiętajcie, każdy ma prawo… ponosić konsekwencje podejmowanych decyzji…
Post scriptum
Poniżej link do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie „Sankcja za uchylenie się przez właściciela lub posiadacza pojazdu od obowiązku wskazania, komu powierzył on ten pojazd do kierowania lub używania w czasie, w którym urządzenie rejestrujące ujawniło wykroczenie popełnione przez kierującego tym pojazdem” – link

W niedzielę 21.11.2021 około 13:15 na ul. Wolności (dzielnica Łabędy) zauważyliśmy nietypowo zaparkowany pojazd, którego kierujący zatrzymał go na chodniku pomiędzy dwoma sklepami.
W czasie rozmowy z kierującym wyczuliśmy od niego zapach alkoholu.
W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa wezwaliśmy na miejsce właściwe służby.
Ponieważ okazało się też, że samochód nie ma ważnych badań technicznych, trafił on na parking strzeżony.
zdjęcia: własne SM Gliwice
Co do zasady obowiązywanie „zakazu zatrzymywania się” i „zakazu postoju” odwołuje skrzyżowanie dróg następujące bezpośrednio po zakazie.
To wiedza powszechnie dostępna dla każdej osoby posiadającej prawo jazdy (przynajmniej taką mamy nadzieję). Czy tylko skrzyżowanie odwołuje obowiązywanie znaków B-35 i B-36?
Nie, nie tylko. Obowiązywanie ww. zakazów odwołuje również zestawienie znaku B-35 lub B-36 z tabliczką pod znakową T-25 c wskazującą miejsce, od którego wspomniane zakazy nie obowiązują.
Znaki B-35 i B-36 (z tabliczkami) występują zwykle w „parach”, gdzie pierwszy zakaz uzupełniony jest o tabliczkę T-25a. W ten sposób wyznacza się obszar na drodze, gdzie z punktu widzenia zarządzającego ruchem konieczne jest wprowadzenie takich zakazów.


Skoro już jesteśmy przy temacie „zakazów”, chcielibyśmy przypomnieć o jeszcze jednej tabliczce – to T-25 b, która oznacza kontynuację obowiązywania zakazu zatrzymywania się lub zakazu postoju.

Dlaczego o tym piszemy?
Zawodowo zajmujemy się egzekwowaniem przestrzegania przepisów prawa, naszym obowiązkiem jest nie tylko wyciągać konsekwencje, ale również przypominać, edukować, wyjaśniać.
W przyszłym tygodniu przypomnimy o tabliczkach pod znakowych nakazujących określony sposób postoju pojazdów.
5 listopada 2021 r. wczesnym popołudniem zauważyliśmy na ulicy Zamenhofa (dzielnica Obrońców Pokoju) pojazd, który sprawiał wrażenie porzuconego.
Zaklejona folią boczna szybka, otwarte drzwi, spowodowały, że przyjrzeliśmy się pojazdowi nieco uważniej. Okazało się, że stacyjka została wyrwana.
W wyniku podjętych czynności ustaliliśmy, że pojazd jest na liście utraconych. Dalsze czynności w sprawie podjęły właściwe instytucje.
Skrzyżowanie, jakich wiele w naszym mieście. Na chodnik wjeżdża kierujący pojazdem marki Fiat.
Chwile później pomiędzy strażnikiem a kierującym tworzy się dialog.
Strażnik (do kierującego): naruszył Pan przepisy prawa o ruchu drogowym, zakaz zatrzymywania się w odległości mniejszej niż 10 metrów od skrzyżowania oraz nie pozostawił pan 1,5 metra przejścia na chodniku.
Kierujący: Panie, o co chodzi, przecież tu nie ma znaku? A ja tylko na pięć minut, bo żona kazała mi…
Strażnik: Nie ma znaku, bo zakaz wynika z przepisów, a pan ma obowiązek stosować się do przepisów.
Kierujący: Ale… przecież nikomu to nie przeszkadza, a na chodniku jest z metr przejścia, więc nie widzę problemu. Niech się pan zajmie czymś potrzebnym, a nie czepia się uczciwych ludzi.
Strażnik: Ja widzę… (czas na konsekwencje prawne)
PS.
Powyższy tekst jest kompilacją rozmów strażników miejskich z kierującymi.
Zdjęcie ilustracyjne: Straż Miejska Gliwice