W ciągu kilku ostatnich dni podejmowaliśmy interwencje dotyczące błąkających się psów. Na szczęście każda z nich zakończyła się dobrze – zwierzęta wróciły do swoich właścicieli.
Podczas patrolu natknęliśmy się na mopsa bez opieki – piesek wyraźnie utykał i ciągnął łapkę. Dzięki pomocy mieszkańca szybko ustaliliśmy właściciela.
Druga interwencja była pilna, bo chodziło o bezpieczeństwo na drodze- zauważyliśmy psa biegającego po jezdni. Zwierzę zabezpieczyliśmy i rozpytaliśmy mieszkańców aby ustalić miejsce zamieszkania właścicielki. Pies wrócił do domu, a właścicielka podziękowała za interwencję.
Ostatnia interwencja dotyczyła psa błąkającego się bez opieki w okolicy. Dzięki rozmowom z mieszkańcami szybko ustaliliśmy właścicielkę i pies bezpiecznie wrócił do domu.
To dobry finał trzech historii, ale też przypomnienie: wystarczy chwila, by pies oddalił się z posesji lub urwał ze smyczy. Jeśli widzicie zwierzę bez opieki – zwłaszcza na jezdni – reagujcie i zgłaszajcie. Wspólnie możemy zapobiec wypadkom i stresowi zwierząt.
W nawiązaniu do wpisu opublikowanego na Facebooku w dniu 03.03.2026 r.



